Zwykły firmware nie wystarczy

Czas mijał, inżynierowie mieli coraz więcej pomysłów na to jak unowocześnić telefony i wzbogacić je o szereg cennych funkcji. Szybko okazało się, że dalsze rozwijanie komórek w oparciu o dość proste oprogramowanie fabryczne nie wystarczy. Zazwyczaj opierało się ono o Javę, która jako język programowania była i jest ważnym elementem świata informatyki, jednak pewnych jej ograniczeń nie da się przeskoczyć. Przede wszystkim nie sprawdziła się ona jako baza dla kompletnych i wydajnych systemów operacyjnych, choć jest świetna do pisania aplikacji czy gier mobilnych.

Jasnym stało się, że trzeba sięgnąć po coś zupełnie nowego, a tą nowością miały się okazać mobilne systemy. Jednym z pionierów w tym zakresie był Symbian, którego zaczęto implementować na pierwszych smartfonach czy raczej telefonach, które stanowiły ich prototypy. Mimo początkowego entuzjazmu zarówno tempo działania jak i możliwości nowego OS-u okazały się niewystarczające. Po kilku latach Symbian zaczął zanikać, aż praktycznie wyparował z rynku urządzeń mobilnych.